T.O.P
Wczorajsze popołudnie zaliczam do najbardziej udanych! Spędziłem czas z naprawdę spoko dziewczynami. Znaczy.. Kim już wcześniej poznałem.. Ale nie miałem okazji zobaczyć jej wcale nie ze sterowanej.. Nie no trochę przesadziłem. Widać było, że się trochę dygała. Ale ja niezbyt wiem czego. Poznałem też Lunę. A w drodze powrotnej G-D nawijał tylko o niej. Jaka to ona ładna i się Śmieje. A gdy ja mówiłem mu o Kim to kazał mi się zamknąć. Pff..
- Gdzie to się chodzi? - zapytał Daesung?
- Hm.. Nie wiem o czym mówisz. - udałem
- Nie udawaj! Gadaj gdzie byłeś z Dragonem.
- Byliśmy na krótkim spacerze.. - powiedziałem.
- Tak.. Bo cztery godziny to krótki spacerek.. A w krasnoludki też wierzysz? - zaśmiał się DS.
Momentami Daesung bardzo mnie.. Jak to nazwać? Ee hm.. Irytuje. Czepia się w nie swoje sprawy. Fakt! Mogłem powiedzieć chłopakom, że wychodzimy.. Ale oni też chcieli by wyjść a niezbyt chce mi się gdzie kolwiek z nimi wychodzić bo nie potrafią się zachować. No G-D też nie umie się zachowywać wśród ludzi ale nim łatwo pokierować. Nie zrozumcie mnie źle... Ja ich bardzo Lubie i szanuje! Ale G-D znam dłużej.. I traktuje go jak brata.
- Następnym razem mów jak gdzieś wychodzisz. Chętnie poszedł bym z Wami. - powiedział po chwili ciszy. Ja tylko uśmeichnąłem się i kiwnąłem głową. - A propo.. Co tam u Kim? - zapytał głupio ie uśmiechając.. I właśnie zawładnęła nim ta ciekawska strona DS'a.. Huh.. Marzyłem o tym!
- Raczej wszystko w porządku. - powiedziałem dość spokojnie
- To.. Kiedy planujecie się spiknąć?
- A wiesz.. Jeszcze dzisiaj! - powiedziałem lekko zirytowany. Mnie nie trudno zdenerwować lub wyprowadzić z równowagi. A to niby ja jestem ten najbardziej cierpliwy..
- Spokojnie chłopie. Ja tylko z ciekawości pytam. Ładnie razem wyglądacie!
- Sorry... Poniosło mnie. - w odpowiedzi dostałem tylko uśmiech.
Następnego dnia mieliśmy próbę. Miałem nadzieje, że przyjdzie Kim. Niestety się nie zjawiła.. Przyszła jedynie Luna i jakiś chłopak. Jak mu było? A no tak.. Jack. Oczywiście GD
jak tylko zobaczył Lunę uśmiechał się od ucha do ucha. Nawet przy niej nie krył się za bardzo z uczuciami. Stał jak blisko niej się dało, ciągle się uśmiechał, chciał aby rozmawiała tylko z nim.. A gdy któryś z zespołu coś się jej zapytał to starał się odpowiedzieć za nią. Hahahha! Śmiesznie było!
G-DRAGON
Nie wiem co się ze mną dzieje. Nie mogę przestać myśleć o wczorajszym wieczorze. Tak miło go spędziłem! Luna jest świetna! Tak bardzo mi się spodobała.. A TOP widzę też nie próżnuje. Ewidentnie zauroczył się w Kim! Fajnie by było gdyby sobie kogoś znalazł. Jego ostatnia dziewczyna to był koszmar! Strasznie go zraniła.. I chyba od ponad dwóch lat chłopak nie był na randce! Współczuje mu..
- O czym tak myślisz? - zapytał TOP.
- O wilku mowa.. - odpowiedziałem
- O mnie myślisz? ooo! Jakiś ty słodki! - powiedział ze sztucznym zachwytem
- Każdy tak twierdzi! Co chciałeś?
- Bo wiesz... Pomyślałem aby dzisiaj też wybrać się na tego szejka.. W dokładnie to samo miejsce! Co ty na to?
- Czemu mówisz to tak niepewnie? A no tak.. Bo według prasy jesteś ten nieśmiały! I najspokojniejszy! - roześmiałem się.
- A nie prawda.. Bo Seungri jest brany na tego najspokojniejszego! Do rzeczy.. Idziesz ze mną czy nie?
- Idziesz z tam z jakiegoś powodu.. Prawda? Pewnie ma tam być ta dziewczyna, którą bardzo lubisz..- To raczej oczywiste, że tam będzie! TOP nie poszedł by tam drugi raz gdyby jej tam nie było.. Wczoraj i tak nam się zebrało, że poszliśmy bez żadnego poinformowania.
- No może i tak.
- Czemu chcesz abym też poszedł? - coś tu nie gra... Kim mu się definitywnie podoba! Ma okazje być z nią sam na sam. Spędzić czas. Po co ja mu tak jestem potrzebny?
- Oj no bo..
- Oj powiedz jestem twoim kumplem! Nie musisz się wstydzić!
- Bo Kim będzie tam razem z Luną. A chciałbym spędzić czas tylko z Kim, a ty raczej polubiłeś Lunę więc nie był by to dla ciebie problem gdybyś zgarnął gdzieś Lunę abym został sam z Kim, prawda? Bo tak robią przyjaciele!
- To logiczne, że to dla ciebie zrobię!
- No pewnie że dla mnie.. - powiedział po czym wyszedł. No on akurat zna mnie zbyt dobrze! Wie, że Idę tam dla Luny. Ale niech myśli, że dla niego.. Bo mu przykro jeszcze będzie.
KIM
Już od ponad piętnastu minut czekam tu na Lunę. Miała przyjść, zresztą sama wchrzaniła mi się w to spotkanie! Nie wiem co chciała poprzez to osiągnąć skoro wie, że lecę na TOP'a i to raczej logiczne, że chciała bym spędzić z nim czas sam na sam! Ale nieee! Oczywiście ona też musi być! Pewnie myśli, że G-D też będzie.
- Sorry za spóźnienie! Tata mnie nie chciał podwieźć. Musiałam zachrzaniać tu na piechotę! - tłumaczyła się - A nie miałam jak napisać bo telefon mi się rozładował. Takie są uroki posiadania czteromiesięcznego już iPhone.
- Mówiłam nie kupuj piątki bo będziesz żałować! Piątka ma słabą baterię!
- A spokojnie.. Mama mi coś mówiła o tym, że tata planuje kupić sobie 6 więc ja zrobię tak, że oddam mu swój a wezmę nówkę! - powiedziała dumnie.
- Jak uważasz. Zamawiamy coś czy czekamy na TOP'a?
- To będzie tylko TOP? Miałam nadzieje, że przyjdzie z G-D.
- Niestety nie..
- A to ja Idę! Nie będę Wam przeszkadzać i.. A jednak zostanę. - powiedziała wpatrując si ę w jeden punkt i głupkowato uśmiechając. Spojrzałam w to samo miejsce i zobaczył idących w naszą stronę TOP'a i G-Dragona. Byłam zadowolona, że TOP przyszedł z G-Dragonem. Ona zajmie się nim i nie będzie wpieprzać się w to o czym będziemy mówić z tOP'em. Niestety o G-D nie powiem tego samego. Niezbyt wiem jaki on jest.
- Cześć dziewczyny! - powiedział G-Dragon.
- Hej Kim.. - powiedział TOP. Jezu jak on słodko się uśmiechała! - Cześć Luna.
- No hej. - powiedziała Luna. Ja zostałam tylko przy uśmiechu. - hm.. zamawiamy coś?
- Tak Luna ale.. przejdźmy do innego stolika, hm..? - powiedział G-D. Niezbyt wiedziałam o co mu chodzi. - TOP mnie poprosił abym nie integrował w rozmowę jego i Kim. Więc zganiam Cię ze sobą do innego stolika. - powiedział po czym złapała Lunę za rękę i zaciągnął do innego stolika. Raptem dwa od nas. W ogóle nie bd słychać o czym gadamy. No ale dobre chociaż to!
- Serio mu to powiedziałeś?
- Em.. Tak. - powiedział trochę niepewnie. - A to źle?
- No skąd! Teraz jest idealnie! - uśmiechnełam się
- Heh.. - chyba delikatnie sie zarumienił. - Masz Ochotę na szejka? - Uuu.. zmienia temat.
- Tak. Tym razem ja pójdę po nie. - powiedziałam po czym wstałam ale TOP mnie wyprzedził.
- Pomarańczowo-cytrynowy, prawda? - Na te słowa kiwnęłam twierdząco głową. Usiadłam z powrotem i spojrzałam w stronę Luny i G-Dragona. Siedziała i uśmiechała tępo wpatrując się w niego.
Kochammm <3 czekam na kolejną cześć
OdpowiedzUsuń